środa, 28 listopada 2012

Jang men andJang łoman, wszyscy co słuchająMarylina Mansona

O tak! Weekend był iście koncertowy. Z moim T. przemierzyliśmy mile świetlne [sic!] po występach takich czołowych rozpieprzaczy mózgu jak: Ozzie, KoRn i M.M.
Ten ostatni wbił nas w pośrupaną podłogę. Kunszt teatru groteski i obrzydlistwa w postaci dupy pana Marylina Mansona, do tego darcie szczęki i oczywiście muzyka. 
Dało kopa. 

Toteż dzielę się. Krótko, acz treściwie :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz